Posty

Najnowszy wpis

Ustawienie zbieżności na partyzanta - relacja z wymiany końcówek drążków kierowniczych

Obraz
W związku z brakiem wpisów odkopałem jeden z zapomnianych, prawie gotowych tekstów, który zalegał mi w wersjach roboczych. Chronologia może być lekko niepoprawna, ale weźmy pod uwagę, że opisuje wydarzenia, które działy się ponad 3 miesiące temu :v

----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Ekspres od kiedy go kupiłem służy mi jako samochód głównie do jeżdżenia do pracy i na uczelnię. Kilka miesięcy temu pierwszy raz postanowiłem pojechać autostradą do Gdańska, z powodu remontu drogi 222. Raz że szybciej i wygodniej, a dwa, że alternatywna droga składa się z kamieni, rozczarowań, i miejscowych jej braków. Korzystając z okazji postanowiłem sprawdzić na ile stać ten dwulitrowy silnik i 20-letnie zawieszenie.

Podsumowanie brzmi następująco - "przy 190/h zaczyna się robić bardzo niestabilny" :v

Dopóki nie postanowiłem jechać więcej niż 100/h jest całkiem spokojnie i wygodnie. Kółka się kręcą, wiatr cichu…

AutoNomia!

Obraz
W ostatnich latach zaobserwować możemy (to brzmi, jakbym był jakimś poważnym blogero-influłenserem :v) coraz większy postęp w rozwoju autonomicznych systemów jazdy. Każdy rok przybliża nas do dnia, kiedy w wyniku zawału za kierownicą nie wylądujemy w rowie, a w wiadomościach pojawi się wzmianka, o tym że kierowca zjechał z drogi z "nieznanych przyczyn". W przyszłości dojedziemy po prostu martwi do celu.

The future is here :v

Jako osoba, która jest zwolennikiem postępu technologicznego uważam, że jest to dość niezwykły wyczyn, że niedługo będziemy w stanie przerzucić tak skomplikowaną czynność jak prowadzenie samochodu (może nam się wydawać to proste, jednak jeśli rozbijecie to na pojedyncze drobne zadania, tak aby komputer był w stanie je ogarnąć jest to zaskakująco trudne). Pytanie nasuwa się jednak takie, czy powinniśmy.

Popatrzcie na to z tej logicznej, pozbawionej emocji strony. Autonomiczne samochody się nie męczą. Nie zagapią się na tą dziewczynę w miniówce idącą chodniki…

Obudowa termiczna dolotu w BMW E46

Obraz
Jakiś czas temu byłem z Frędzlem na złomowisku pod Toruniem, w celu wytargania z dawcy kompletnej klimatyzacji do Felicii, o czym nawet pisał Frędzel. W trakcie demontażu rzuciła mi się w oko pewna półka na tamtejszym warsztacie. Były na niej poukładane filtry stożkowe z demontażu. Wziąłem jeden z nich, podszedłem do biura z pytaniem ile za niego chcą.

Dalszą część historii znacie już z RyjBuka :v

Teraz tak - znajomy który od jakiegoś czasu jest zwany "Profesorem Szpasem" stwierdził, że dostanę "ferworu stożka", co objawia się zamontowaniem go na rurę i na tym koniec.

Mylił się

W wolnej chwili korzystając z faktu że na placu budowy który pełni rolę mojego domu walało się sporo kartonów postanowiłem zrobić pierwsze przymiarki do zmontowania obudowy dolotu. Opierałem się w pewnej części na projekcie z Prentki-blog.pl, w którym w bardzo podobny sposób zmontował obudowę do filtra Pipercrossa. Po kilku rozmowach z Tommym ustaliłem kilka rzeczy które chciałbym poprawić w…

Winter is coming

Obraz
W związku z tym, że posiadłem wiedzę tajemną obwieszczam wszystkim ten całkowicie niespodziewany fakt.

Zima idzie.

Ja wiem, jest to szokujące, ale postarajcie się z wrażenia nie spadać jeszcze z krzeseł.

Dlaczego o tym mówię? Ponieważ coś mi podpowiada, że w tym roku (jak w setkach poprzednich) drogowcy jak i media będą straszenie zaskoczone faktem, że pada śnieg.

W grudniu.

Postanowiłem zatem ostrzec Was, abyście mogli przygotować się do tego nieprzyjaznego naszym samochodom okresu w momencie zanim ceny opon zimowych i niezamarzających płynów do spryskiwaczy się potroją.

Z jakiegoś niezrozumiałego dla mnie powodu co rok fakt pokrycia się dróg substancją wywołującą u posiadaczy starych tylnonapędówek masę radości jest ogromnym zaskoczeniem dla służb drogowych oraz wielu kierowców. W momencie spadnięcia białego cukru-pudru znaczna ilość posiadaczy samochodów nagle zaczyna wyszukiwać opony zimowe, zimowy płyn do spryskiwaczy oraz kable rozruchowe na allegro. Oczywiście nie uchodzi to u…

Zemsta za 1938 i instalacja klimatyzacji w Skodzie Felicii

Obraz
Ahoj, Tu Frędzel. Jako że ten drugi debil jest zajęty przeprowadzką dokonuję zemsty za 1938(aneksja Czech przez Niemcy) i anektuję tego bloga. Jak wiecie jestem posiadaczem wyrobu czeskiej myśli technicznej jaką jest  Skoda Felicia. 
Ostatnimi czasy narodził się szalony pomysł dołożenia klimatyzacji do tego bolidu Oryginalnej. Po tygodniach oczekiwania na pojawienie się kompletu w końcu otrzymałem powiadomienie z Allegro na maila. Gdy ujrzałem tego Śniętego Graala mój tok myślowy przebiegł od „może kiedyś se kupię” do „muszę to mieć teraz!” w ciągu 10 nanosekund.  Tym oto sposobem zapakowałem to chodzące nieszczęście zwane „tym zjebem z BMW” do Pasztecika i udaliśmy się pod Toruń celem wydobycia z dawcy narządów całego systemu podtrzymywania życia. Taki przeszczep ale jakby trzeciej nerki. (Frędzel, debilu, przy przeszczepie nerki zawsze dokłada się trzecią) Dwie godziny później byłem w posiadaniu jedynej na świecie klimy umieszczonej w bagażniku, mocniejszego alternatora i nowego używanego f…

Szwecja plz

Obraz
A więc (ponoć nie wolno zaczynać zdania od "a więc" ale że jestem tylko blogerem motoryzacyjnym a nie studiowałem filologię polską mam to w poważaniu :v) jakiś czas temu na RyjBuku wrzuciłem 2 zdjęcia z wypadu do Szwecji. Powiązane było to z faktem, że miałem okazję załapać się na służbowy wyjazd, służbowym samochodem ze służbową przyczepką, ponieważ w firmie w której pracuję najwidoczniej mało osób potrafi podejść do pytania "jak się czujesz za kierownicą?" w równie nieprzemyślany sposób co ja.

Odpowiedziałem "jak ma silnik to pojedzie" :v

I tak właśnie oto wplątałem się w niezłe bagno, ponieważ dostałem zadanie pojechania z przyczepką 700 kilometrów na północ Szwecji. I pewnie w tym momencie pomyślicie sobie, że przecież to tylko kawałek, jeździłem dalej, a ze mnie jest pizda a nie bloger motoryzacyjny, jak dedykuję takiej przejażdżce po bułki do sklepu cały wpis na blogu.

Haczyki są dwa - po pierwsze nigdy nie byłem samochodem poza granicami naszego k…

Apdejt

W związku z przeprowadzką może być nieco mniej wpisów na stronie niż zazwyczaj. Postaram się coś na bieżąco wrzucać, ale wybaczcie okoliczności. Do czasu ogarnięcia sytuacji postaram się mieć wrzucone kilka wpisów w zaplanowane do automatycznej publikacji.

Spodziewany powrót do pełnej sprawności - okolice połowy lipca.

Od początku - cz.2

Obraz
Ten post to kontynuacja poprzedniego o tym samym tytule - link tutaj.



Frędzel zaczął swoje przygody z motoryzacją w wieku około 8 lat. Pierwszym samochodem w którym miał okazję prowadzić siedząc na kolanach ojca był Fiat Siena. Pomagał swojemu ojcu przy nim jak każdy mini-człowiek trzymając latarkę i świecąc mu na ręce podczas napraw, za co oczywiście zgarniał soczysty opierdol. Według naocznych relacji świadków przesłuchanych w ilości jeden, był to jedyny w swoim rodzaju samochód złożony z rdzy z ogniskami nadwozia.

Po szturchnięciu go palcem istniało ryzyko, że trzeba będzie go parkować w garażu przy użyciu szufelki i wiadra :v

Później pomagał ojcu naprawiać Rometa z silnikiem od Jawy. Właśnie tam zaliczył pierwsze spotkanie z jednośladami, które później zapoczątkowało cały ciąg zdarzeń który doprowadził do tego, że aktualnie muszę zbierać polskie pesos na kategorię A :v

Xantia która pojawiła się w rodzinie później była samochodem na którym uczył się podstaw jazdy na drogach niepubl…

Gazotan biedanu

Obraz
W Polsce na końcu 2018 roku jeździło 3 185 000 samochodów wyposażonych w takie lub inne instalacje Lepszego Powera. Tym samym 13,8% samochodów w tym kraju jeździ na paliwie "dla biednych"

Jak rzecze stare ludowe powiedzenie - w tym gównie musi coś być, miliony much się nie mylą.

Nigdy nie podchodziłem do LPG z jakimś wielkim entuzjazmem. Wiedziałem wystarczająco dużo - są silniki które go lubią, są takie które od razu wyplują szklanki zaworowe przez odmę, i są takie, które na nim pracują lepiej niż na benzynie (na ciebie patrzę, UAjZo). Wiedziałem że pozwala jeździć za pół ceny, kosztem częstszej wymiany świec, droższego przeglądu, i dodatkowej wymiany filtra gazu.

No spoko, jednak mając diesla jakoś niespecjalnie mnie ten temat interesował. Aczkolwiek mogłem nieco się zainteresować, bo mój dobry znajomy, który uczył mnie podstaw mechaniki miał Golfa 3 1.9D o porażającej mocy 64KM, do którego założył gaz.

Hamownia wypluła 105KM z maksymalnymi obrotami w okolicy 7500-8000RPM…