Posty

Wyświetlanie postów z luty, 2019

Powrót "Bawarskiego Ekspresu" - relacja z remontu

Obraz
Powrócił.

Wzbogacony o takie rzeczy jak progi, usunięcie RDZA (Ruda Dziwka Zżera Auto) oraz wyregulowane drzwi, dzięki czemu mogę pojechać na myjnię bez ryzyka powtórzenia powodzi z 1997 we wnętrzu.

Szkoda tylko że mój portfel za chwilę stwierdzi że pora spierdalać do Portoryko.

Podsumowując cały remont - pierwszy raz oddałem swój samochód do kogoś w celu jakiejś naprawy. Zawsze za każdą rzecz brałem się sam, nieważne jak bardzo każdy mi to odradzał. Ten upór na swój sposób był sporym plusem, bo jak już udało mi się coś spieprzyć to przynajmniej wiedziałem jak to naprawić.

Bo na pewno nie zdarzyło mi się drugi raz zostawić zacisku hamulcowego na wahaczu. :v

Tamtego dnia krecik prawie puknął w taborecik.

Jednak jak chodzi o spasowanie jakichkolwiek elementów zewnętrznych z plastiku lub blachy jestem absolutnym anty-Midasem. Znaczy się że czego bym się w tej dziedzinie nie tknął zmienia się w gówno. Dlatego właśnie stwierdziłem że akurat blacharkę i lakierowanie pozostawię komuś kto pos…

Praca jako kurier może być fajna

Obraz
Jakiś czas temu zdarzyło mi się w wyniku dość pokręconego i mało logicznego ciągu zdarzeń zaciągnąć się jako kierowca w firmie która zatrudniała kierowców z własnym samochodem. Dość mocno upraszczając sytuację moim hobby musiało z dnia na dzień stać się nieumieranie z głodu. Z racji że sztuka fotosyntezy nie jest łatwa chcąc czy nie musiałem znaleźć sobie zajęcie.

Po krótkim szkoleniu które trwało jeden dzień zostałem wypuszczony na miasto z torbą termoizolacyjną, aplikacją na telefon, terminalem płatniczym oraz niekończącym się ciągiem zleceń.

I nie wyszedłem na tym aż tak źle jak się spodziewałem.

Ogólnie praca polegała na "doręczaniu przesyłek jednodniowych", co praktycznie oznaczało dowożenie kebabów i części do warsztatów samochodowych. Przynajmniej w większości. Były też inne rzeczy które trzeba było wziąć pod uwagę. Między innymi to, że logistycy zarządzający tym gdzie masz jeździć kompletnie nie zdawali sobie z istnienia takich zjawisk jak korki, remonty i czerwone ś…

Regeneracja lamp plastikowych - Murzyńskie Porady

Obraz
Z biegiem czasu elementy zewnętrzne naszych samochodów zaczynają matowieć, blaknąć i rdzewieć. W pierwszej kolejności widać to w szczególności po lampach, zarówno przednich jak i tylnych. Dość popularną metodą poprawy ich wyglądu (szczególnie wśród handlarzy) jest polerowanie pastą do zębów lub profesjonalną pastą polerską.

Te sposoby mają wspólną cechę.

Działają na chwilę.

Pokażę wam dziś, jak możecie odnowić swoje lampy, tak aby efekt utrzymał się dużo dłużej. Od razu zaznaczam że nie jestem kimś, kto zajmuje się tym tematem zawodowo, więc moje porady w tej dziedzinie raczej są sugestią niż poradnikiem którego należy się trzymać idealnie. Po prostu samemu zastosowałem tą metodę, jakoś wyszło, wyglądało to nieco lepiej i wygrałem 25 złotych w zakładzie z diagnostą z SKP :v

Zacznę od wytłumaczenia w jaki sposób lampy matowieją. Mówiąc prosto, na przykładzie Toyoty Corolli E12 (nie wiem czy tak samo jest w innych samochodach, ale podejrzewam że tak) lampa plastikowa fabrycznie pokryta…

Siedmiocylindrowa ładowarka samochodowa do telefonu - Murzyńskie Porady

Obraz
Ostatnio dotarło do mnie, że podałem w opisie tego bloga "elektronikę". Zacząłem się zastanawiać nad tym, kogo może zainteresować ten temat. No bo nie oszukujmy się - elektronik w większości przypadków kojarzy się nam z tym śmiesznym gościem we flanelowej koszuli, w okularach zrobionych z denek słoików i z zaawansowaną fobią społeczną.

No dobra, ten opis tylko przypadkiem opisuje mnie.

Więc w moim mało rozsądnym umyśle pojawił się pomysł by opisać coś, co przyda się każdemu, a będzie wykonane dużo solidniej niż to co znajdziecie na pobliskim Lotosie czy Shellu.

Pokażę wam jak zmontować prowizoryczną ładowarkę samochodową do telefonu.

Od razu chciałbym zaznaczyć parę rzeczy. Jak w każdym tego typu poradniku informuję że nie biorę odpowiedzialności jeśli dźgniecie się lutownicą w oko, podpalicie kota albo doprowadzicie do katastrofy naturalnej. Jakiejkolwiek. W sumie to nie biorę odpowiedzialności za nic co zrobicie, bo w sumie was do tego nie zmuszałem :v W każdym razie posta…