Quo vadis, telewizjo?



Pamiętam czasy kiedy razem z rodzicami kupiliśmy razem dekoder telewizji satelitarnej. Pamiętam to, bo z własnych odłożonych pieniędzy które zarobiłem w podstawówce na różnych przekrętach i oszczędzaniu kieszonkowego moim wkładem w to była antena satelitarna razem z całym osprzętem. Pamiętam jak każdego dnia po szkole wracałem przed telewizor żeby pooglądać swoje ulubione programy, głównie Discovery Science i TVN Turbo. Coś każdego dnia powodowało że miałem ochotę czekać, aż moje ulubione kanały wyemitują kolejny odcinek, który obejrzę z zainteresowaniem.

Dzisiaj nie oglądam telewizji.

Więc odpaliłem swój stary telewizor i postanowiłem zobaczyć "co leci".

To co zastałem w dzisiejszej telewizji spowodowało że od razu pożałowałem.

Może same te programy nie są najgorsze, ale to że puszczane są na okrągło już tak.

Zacząłem się martwić o to kto to ogląda.

Spójrzcie na to z mojej perspektywy - ostatnim razem kiedy oglądałem telewizję oglądałem głównie programy, które pełniły mimo wszystko jakąś rolę edukacyjną. No dobra, "Brainiac" może i nie był najbardziej górnolotnym programem, ale mimo wszystko można było z niego coś wartościowego wynieść. Na TVN Turbo oglądałem jak ludzie przeprowadzają renowacje starych samochodów, oraz pokazują porady których wtedy nie miałem szansy nawet rozumieć. Dzisiaj natomiast po włączeniu telewizora zostałem zbombardowany durnymi reklamami, kolejnymi odcinkami serialów o lombardach i serialami paradokumentalnymi gdzie dzieciaki w wyreżyserowanej szkole mają wyreżyserowane problemy. Jakby cokolwiek mnie obchodziło to że jakiś chłopak w wyreżyserowanej szkole ma problem z narkotykami czy kontaktami z rówieśnikami.

Mój wybór programów w telewizji odcisnął się na moim wyborze tego co oglądam aktualnie na Youtube, który zastąpił mi telewizor. Wśród moich ulubionych kanałów, które subskrybuję są między innymi:

- "ChrisFix"

- "Mighty Car Mods"

- "Primitive Technology"

- "Scott Manley"

- "8-Bit Guy"

A z polskich kanałów między innymi M4K oraz SciFun.

Te kanały mają jedną wspólną cechę. Ich prowadzący chcą przekazać Wam jakąś wiedzę, którą możecie w jakiś sposób wykorzystać w swoim życiu, na mniej lub bardziej użyteczny sposób. Oczywiście nie mówię że to są jedyne kanały jakie oglądam, bo mówiąc to skłamałbym. Oglądam też serie, które wymagają mniej wysiłku umysłowego, bo chyba każdy czasem ma ochotę na trochę prostej rozrywki, jak na przykład filmy "SovietWomble", "ElectroBOOM", lub z poprzedniej listy "Mighty Car Mods", szczególnie w ich wcześniejszych odcinkach. Nie ma nic złego w tym, że wracając z pracy po prostu chcecie obejrzeć coś, przy czym będziecie się dobrze bawić.

Ale wracając do telewizji. Jeśli nie jesteście młodsi ode mnie pewnie pamiętacie klipy promocyjne kanału Discovery, jak na przykład ten:



Nie będę ukrywał, że co jakiś czas gdy przypominam sobie o tym filmiku zaliczam klasyczny "nostalgia trip" i robi mi się wręcz smutno przez to, co stało się z Discovery Channel. No bo spójrzcie tylko na aktualną ramówkę tego kanału:


Według mnie to już są po prostu seriale, które na dodatek nie mają tyle wspólnego ze znaczeniem słowa "Discovery" co kiedyś. Z sześciu pokazanych tu programów, tylko jeden w opisie ma to, że coś przedstawia. Czytając opisy reszty mam wrażenie jakbym czytał streszczenia jakiejś telenoweli.

Ten sam los z tego co widziałem podzieliły także National Geographic, Animal Planet, History Channel. Po latach ich ramówka ma coraz mniej wspólnego z nazwą kanału.

Możecie teraz uznać mnie za typowego Janusza rodem z memów, jednak moim zdaniem to nie to samo co było kiedyś. Kiedyś na tym samym kanale można było znaleźć wiele programów które pokazywały różne zawody świata, różne miejsca na tym świecie oraz uczyły historii. Do dzisiaj lubię mieć włączone w tle "How it's made". Dzisiaj widzę tutaj tylko seriale traktujące co odcinek o tym samym, oraz prostą rozrywkę która nie wymaga myślenia. Dobrze że chociaż Discovery Science jeszcze jakoś trzyma poziom...

Kurła, kiedyś było lepiej...

Popularne posty z tego bloga

Gazotan biedanu

Zemsta za 1938 i instalacja klimatyzacji w Skodzie Felicii

Obudowa termiczna dolotu w BMW E46