Gazotan biedanu



W Polsce na końcu 2018 roku jeździło 3 185 000 samochodów wyposażonych w takie lub inne instalacje Lepszego Powera. Tym samym 13,8% samochodów w tym kraju jeździ na paliwie "dla biednych"

Jak rzecze stare ludowe powiedzenie - w tym gównie musi coś być, miliony much się nie mylą.

Nigdy nie podchodziłem do LPG z jakimś wielkim entuzjazmem. Wiedziałem wystarczająco dużo - są silniki które go lubią, są takie które od razu wyplują szklanki zaworowe przez odmę, i są takie, które na nim pracują lepiej niż na benzynie (na ciebie patrzę, UAjZo). Wiedziałem że pozwala jeździć za pół ceny, kosztem częstszej wymiany świec, droższego przeglądu, i dodatkowej wymiany filtra gazu.

No spoko, jednak mając diesla jakoś niespecjalnie mnie ten temat interesował. Aczkolwiek mogłem nieco się zainteresować, bo mój dobry znajomy, który uczył mnie podstaw mechaniki miał Golfa 3 1.9D o porażającej mocy 64KM, do którego założył gaz.

Hamownia wypluła 105KM z maksymalnymi obrotami w okolicy 7500-8000RPM :v

W każdym razie - od kiedy mam Ekspres zacząłem przyglądać się tematowi nieco bliżej. Wychodzi na to, że moje M52 pod maską bardzo lubi się z gazem, we wnęce na akumulator w słabszych wersjach jest wystarczająco miejsca żeby upchnąć reduktor i komputer, więc instalację da się założyć prawie bezinwazyjnie i z bardzo małymi szkodami dla estetyki pod maską.

Podoba mnie się to.

Na początku posiadania Ekspresu nie miałem takiej potrzeby aby założyć instalację. Do pracy dojeżdżałem na dystansie 3-4 kilometrów, więc przez pół roku gaz na tym odcinku by się nawet nie przełączał. Sytuacja zmieniła się drastycznie po zmianie pracy, gdzie aktualnie muszę dojeżdżać w jedną stronę około 25 kilometrów.

Teraz właśnie wychodzi na to, że benzyna jednak coś kosztuje :v

W szczególności jak wasz samochód uparcie usiłuje dążyć do dwucyfrowych wyników średniego spalania.

Tak więc zapadła decyzja. Skoro połowa moich comiesięcznych wydatków zawiera w nazwie "95" lub "98" warto byłoby troszeczkę je zmniejszyć. Po dokładniejszym policzeniu wyszło mi, że instalacja zwróci mi się w ciągu 107 lat.

Chyba coś źle skróciłem przy dzieleniu :v

Przyjąłem więc uproszczony model obliczeń - skoro aktualnie muszę zatankować 2 razy w miesiącu do pełna, co wychodzi przy 65 litrowym baku na poziomie nieco ponad 300zł, to po założeniu gazu będę tankować 3 razy w miesiącu, za każdym razem lejąc gazu za 100zł, więc wydatki ucięły mi się w pół.

To dobrze.

W ten sposób będę w stanie przeznaczyć większe zasoby na defraudacje finansowe w celu nabycia części do Ekspresu, Junaka oraz pryncypałek.

Co jak co, ale dodatkowe 3 stówy miesięcznie na pryncypałki brzmią bardzo kusząco.

Tak więc wychodzi na to, że Ekspres w momencie pojawienia się tego wpisu jest jeszcze bardziej niemiecki. Frędzel już planuje napisać mi na wężach od gazu albo butli "Cyklon-B" :v

Popularne posty z tego bloga

Zemsta za 1938 i instalacja klimatyzacji w Skodzie Felicii

Obudowa termiczna dolotu w BMW E46