Retrofit pompy wspomagania LF30 w BMW E46

BMW E46

(Tak, wiem że cieknie mi olej)

Dobra, od razu zaznaczam, że gdy wykonywałem tą wymianę tak bardzo się na tym skupiłem, że aż zapomniałem że przydałyby się jakieś zdjęcia :v

Nie bijcie :v

W każdym razie - BMW E46 ma w swoim portfolio wad fabrycznych jedną, która zdecydowała się ujawnić w Ekspresie. Jest to ukręcająca się pompa wspomagania LF20. Problem z nią polega na tym, że jeśli ktoś zapomniał o okresowej wymianie oleju w układzie wspomagania (co nie jest takie niezwykłe, w końcu "po co wymieniać jak nie wyje") to opory na pompie rosną tak bardzo, że w końcu ukręca się wałek przekazujący obroty na wirnik w pompie.

Diagnostyka jest bardzo prosta - jeśli pociągniesz w przód koło pasowe pompy i okaże się że możesz je bez większych problemów wyjąć, to potrzebujesz nowej pompy.

Tak też stało się w Ekspresie. Jako że grube hajsy z blogowania są u mnie na razie w strefie "science-fiction" postanowiłem kupić tani chiński zamiennik pompy za powalające 235zł z darmową wysyłką. Uznałem, że w najgorszym wypadku padnie za rok, a wtedy kupię sobie używaną oryginalną pompę i ją porządnie wyczyszczę.

Problem pojawił się gdy paczka dotarła.

Kupiłem pompę LF30 zamiast LF20.

Normalni ludzie w takiej sytuacji uznaliby że zamówili nieodpowiednią część, zwrócili ją, po czym odstawili samochód do mechanika. Ja natomiast uznałem, że pompa LF30 jest pozbawiona wady konstrukcyjnej, którą pokażę wam dalej. Z tego powodu zapadła decyzja - przystosowujemy pompę którą mam.

Zalet pompy LF30 jest więcej. Po pierwsze - nie ukręca się w niej wyżej wspomniany wałek. Powodem jego ukręcania się jest przewężenie na nim wewnątrz pompy. Jeśli znajdę jeszcze gdzieś swoją starą pompę wrzucę tutaj zdjęcie jak to wygląda, ale wałek z dajmy na to 1cm zwęża się w jednym miejscu do ok. 5mm. Jak to mówił sławny poeta "no ni chuja to nie może tak działać".

 Po drugie - ciśnienie robocze to 120 barów zamiast 110, co w mojej ocenie nieco poprawi i tak słabe wspomaganie w E46. Po trzecie - jakby nie patrzeć pompa LF20 w dobrym stanie lub zamienniku jest 2 razy droższa :v

Różnice w cenie można zainwestować w pryncypałki lub sernik, więc sami rozumiecie powagę tej decyzji.

Teraz tak - podmiana tych dwóch typów pompy nie jest "plug&play". Różnią się kilkoma detalami, które trzeba poprawić. Pierwszą przeszkodą jest fakt, że mocowanie pompy do silnika ma inny kształt. Posłużę się zdjęciami z internetu, żeby wam to pokazać, z racji tego, że zapomniałem je zrobić samemu :v




To jest pompa LF30. Po lewej stronie na zdjęciu widać mocowanie o którym mowa. Aby pompę LF30 w ogóle dało się założyć mocowanie z pompy LF20 można podszlifować pilnikiem lub kątówką. Nie jest to trudne, chodzi tylko o to, aby dało się wkręcić te 3 śruby z torxami. Polecam zeszlifować ten 1-2mm więcej niż mniej, aby pompa weszła luźno, i nie była przekrzywiona po montażu. Warto też wyczyścić porządnie gwinty i gniazda śrub, oraz użyć odrobiny kleju do gwintów, tak aby nowa pompa nie ewakuowała się nam poza komorę silnika pod wpływem wibracji.

Co więcej - w pompie LF20 z tyłu znajduje się kątownik, który chyba ma zapewniać dodatkową stabilizację. Chyba, bo go wywaliłem, ze względu na to, że pompa LF30 nie ma gwintu do jego przykręcenia do obudowy :v

Co dalej - kiedy będziecie ją zakładać zauważycie, że przewód wysokiego ciśnienia nie pasuje, bo LF30 ma wyjście ciśnieniowe z kompletnie drugiej strony pompy niż LF20. Ja rozwiązałem to nieco po druciarsku, więc dla własnego bezpieczeństwa stwierdzę, że najlepiej byłoby kupić przewód ciśnieniowy pasujący do LF30 :v

Mowa o tym przewodzie:



Ponoć możliwe jest też dorobienie go w dowolnym zakładzie, który zajmuje się zakuwaniem węży hydraulicznych. Nie wiem, nie sprawdzałem.

Ja rozwiązałem to w taki sposób, że to zagięcie po prawej stronie na zdjęciu wylądowało przypięte trytką do obudowy wentylatora. Takie wygięcie przewodu daje nam dodatkowe kilkanaście centymetrów, dzięki którym po odrobinie garażowej kamasutry daje się już przykręcić przewód do pompy. Nie jest to optymalne rozwiązanie, jednak pozwala aby wymienić pompę bez dodatkowych kosztów. Po wszystkim sprawdzamy czy wszystko poskręcaliśmy, zakładamy pasek klinowy, zalewamy zbiorniczek wspomagania świeżym olejem (ATF Dexron 3), robimy kilka obrotów kierownicą na zgaszonym silniku, prosimy kogoś aby odpalił silnik obserwując jednocześnie poziom oleju w zbiorniczku i dolewając w miarę potrzeby. Przez pierwsze kilkadziesiąt kilometrów w zbiorniczku może pojawiać się piana, jest to normalny objaw odpowietrzania się układu.

Zasadniczo to tyle, pompa działa, nie buczy, nie wydaje odgłosów koncertu techno przy skręcaniu kierownicy a nawet kierownica chodzi nieco lżej. Jest natomiast kilka rzeczy, na które warto zwrócić uwagę dodatkowo przy takiej robocie. Po pierwsze - dopiero po tej wymianie dowiedziałem się, że zbiorniczek wyrównawczy ma wbudowany filtr, i dlatego zbiorniczek powinien być przy takiej wymianie wyrzucony i zastąpiony nowym.

Po drugie - miejcie przygotowane chociaż te 2 litry oleju ATF Dexron 3 i dużą miskę do zlewania starego oleju. Po odkręceniu przewodów z pompy i zbiorniczka wyleci dość sporo tego oleju, więc postarajcie się nie robić syfu w kanale, bo dość łatwo o to.

I tak właściwie to wszystko :v


Popularne posty z tego bloga

Gazotan biedanu

Ustawienie zbieżności na partyzanta - relacja z wymiany końcówek drążków kierowniczych

Zemsta za 1938 i instalacja klimatyzacji w Skodzie Felicii